Refleksje do kawyWWOWWO w codzienności

Nie jesteśmy koszami na śmieci

Nie jesteśmy koszami na śmieci

Wysoko Wrażliwi to zazwyczaj osoby uważnie słuchające, empatyczne, chcące szukać rozwiązań. W niektórych sytuacjach jest to bardzo pomocne, w innych jednak sprowadza na nas problemy.

Takie podejście pozwala nadać relacji głębi, a także pomaga w rozwiązywaniu zarówno codziennych, jak i mniej zwyczajnych problemów. Niestety, może być również wykorzystane. Są ludzie, którzy biorą od WWO to, co najlepsze – zaangażowanie w relację na różnych poziomach, kreatywność, umiejętności analityczne – jednocześnie nie dając wiele w zamian. Czasem nie dając nic.

Wtedy WWO staje się trochę jak kosz na emocjonalne śmieci lub na zadania drugiego człowieka. Różne przemyślenia, emocje, historie, które dla mówcy mogą nie być nawet zbytnio znaczące, ale dla WWO, ze względu na posiadane cechy, będą. WWO zajmie się nie swoimi zadaniami, by ulżyć komuś, kto tego zupełnie nie potrzebuje – lecz empatyczna natura WWO nie jest w stanie łatwo tego przyjąć.

Jeśli ktoś obiecuje wiele w relacji, a potem obrusza się, gdy zwracasz na to uwagę; jeśli nie szanuje Twoich protestów gdy nie chcesz być znów czymś obciążana / obciążany; jeśli nie słyszy, gdy mówisz „nie”, oczekuje, że zrobisz coś, czego nie chcesz zrobić, to może czas zastanowić się – czy chcesz dalej gromadzić w sobie, jak śmieci, to, czym zasypuje Cię druga strona?

Różnice w komunikacji to również różnice wynikające z wysokiej wrażliwości. Wrażliwi bardziej zwracają uwagę na słowa, na ich znaczenie, na prawdomówność, spójność w przekazie. Martwią się, czasem również tym, czym się nie martwią inni.

Wysoko wrażliwi mogą mieć również tendencję do przejmowania czyichś zadań – w imię ulżenia komuś albo w ramach „wykupnego”. W końcu jednym z niezbyt zdrowych, ale jednak stosowanych sposobów wejścia do grupy i zyskania akceptacji jest wykonywanie nie swoich zadań.

Tak, jako WWO potrzebujemy nauczyć się dystansu do tego, co mówią inni. Tak, potrzebujemy umiejętności zarządzania empatią, stawiania granic, oraz wielu, wielu innych. Zazwyczaj jednak komunikacja to proces zachodzący między (co najmniej) dwoma osobami.

Druga strona też potrzebuje czegoś się nauczyć – szacunku do Ciebie, słyszenia Twoich potrzeb, stawiania ich na równi z własnymi.

Rozstania bolą, szczególnie, gdy nadzieje pokładane w drugiej stronie były duże. Z drugiej strony… czy wolisz podtrzymywać relację, w której istnieje nierównowaga? W której to Ty wciąż dopłacasz?…

***

Rozstanie, które daje więcej przestrzeni może być też powiązane ze zmianą pracy lub branży. Dzieliłam się tym we wpisie „Hello World!„.

Udostępnij

O autorze

Wysoko wrażliwa web developer w mniej-wrażliwym świecie.