KursyWeb Dev

Jak zacząć naukę cybersecurity? – recenzja kursu Wojciecha Ciemskiego

Jak zacząć naukę cybersecurity? – recenzja kursu Wojciecha Ciemskiego

Od jakiegoś czasu coraz bardziej interesują mnie tematy bezpieczeństwa aplikacji. Dlatego też w ramach oderwania głowy od codziennej pracy z kodem słucham różnych wykładów i przerabiam między innymi kursy o cybersecurity.

Zaczęło się niewinnie. Ot, kiedyś zaczęłam przeglądać Niebezpiecznika, żeby wiedzieć, co mniej więcej w bezpiecznikowej trawie piszczy. Połowy tekstu nie rozumiałam, ale to nie było dla mnie ważne. Chłonęłam historie kolejnych włamań i fakapów, tak jak chłonie się sobą ulubiony horror, jednak nie wiedząc, jakie ma zakończenie. Terminy związane z cybersecurity, jakieś programy, protokoły, to wszystko było dla mnie czarną magią.

Przyszedł jednak moment, kiery postanowiłam trochę usystematyzować wiedzę i pomyśleć, jak mogę pokierować zdobywaniem wiedzy o cyberbezpieczeństwie. Webinar Kacpra Szurka o tym, jak zostać pentesterem pozwolił zorientować się, jakie podstawowe obszary można wyodrębnić z cybersecurity. To pozwoliło mi trochę uporządkować w głowie możliwości, jednak wciąż czegoś mi brakowało. A potem trafiłam na kurs „Jak zacząć naukę cybersecurity?” będący częścią Akademii Security Bez Tabu.

Kurs ten to konkretna piguła pokazująca, w jaki sposób zabrać się za naukę bezpieczeństwa. Jego autor bez zbędnych ozdobników dzieli się konkretem: rozbraja najpopularniejsze mity dotyczące cyberbezpieczeństwa, radzi, czego się uczyć, oraz podpowiada, gdzie się szkolić – za darmo lub z budżetem, jeśli mamy przestrzeń do inwestycji w naukę.

Bezpiecznikowy starter pack

W sytuacji, gdy na rynku jest kryzys, zmiana branży jest niezwykle trudna, zaś sama branża cybersecurity wydaje się być jak ocean nie do przepłynięcia. Mnogość możliwości, technologii i wiedzy do opanowania może przytłaczać kogoś, kto chce zacząć naukę. Tym bardziej, że często już na starcie chcielibyśmy umieć wszystko, a przynajmniej więcej niż jesteśmy w stanie się nauczyć.

Zapewne do większości informacji z tego kursu – o narzędziach rozwoju, pytaniach rekrutacyjnych czy dobrych stronach, które mogą wspomóc rozwój można, mając czas, dogrzebać się w sieci. To jednak bywa demotywujące, szczególnie, gdy nie ma się wystarczającej wiedzy, by ocenić jakość źródeł, ChatGPT zaczyna mylić nasze tropy, a na sam koniec okazuje się, że i tak nie wiadomo od czego zacząć.

Dlatego też solidna pigułka informacji zawartych w kursie „Jak zacząć naukę cybersecurity?” jest świetnym punktem startowym. W miarę nauki każdy z nas jest w stanie wypracować sobie własny styl zdobywania wiedzy, wybrać ulubione narzędzia czy określić, jaki kierunek dalszego rozwoju nas najbardziej interesuje. To są rzeczy, których na starcie nie wiemy, a żeby dojść do punktu, w którym większy wybór nie przyprawia nas o zawroty głowy, potrzeba zacząć. Mieć plan na start. Ciemski w swoim kursie przedstawia konkretne działania, które można podjąć by zacząć naukę i sprawdzić, czy cybersecurity to nasza działka.

Bez wymówek

Jednak sama wiedza o tym, co zrobić nie zawsze wystarcza. Dla mnie najcięższe w nauce cybersecurity okazało się być samo rozpoczęcie nauki w sposób, który byłby dla mnie mniej przytłaczający, a bardziej mobilizujący do podejmowania kolejnych kroków. Na szczęście kurs, poza wiedzą o tym, jak zacząć naukę, daje coś równie cennego – wiaderko motywacji do działania.

Rozbrajając mity, podając sprawdzone źródła, dzieląc się tym, co będzie pomocne w nauce, autor kursu przekazuje najważniejszą prawdę – jeśli nie zaczniesz i nie będziesz pracować regularnie, to się nie nauczysz. Robi to jednak w taki sposób, który może zmobilizować nawet najbardziej zdemotywowanego człowieka. Mi pokazał, jak istotna jest nie tylko znajomość źródeł, lecz także odpowiednie podejście do działania.

O tym, że nauka wymaga pracy (i to systematycznej!), wie każdy z nas. Mówcy motywacyjni i coachowie zjedli zęby na głoszeniu różnych motywacyjnych stwierdzeń. Jednak bardziej od nich przekonuje mnie jedno z nagrań z kursu Wojciecha Ciemskiego, w którym konkretnie, wręcz łopatologicznie pokazuje on, jak wygląda skuteczna nauka. Nie ma tam wielkich czarów, jest konkret. Podany w taki sposób, że trudno jest dalej bazować na wiecznych wymówkach sprawiających, że nauka cybersecurity zostaje gdzieś hen w sferze marzeń.

Inwestycja bez ryzyka

Kurs „Jak zacząć naukę cybersecurity?” kosztuje na ten moment kilka dyszek. Czy to dużo, czy mało? Wydaje mi się, że to dobra cena dla kogoś, kto szuka konkretnej pigułki wiedzy na start i chce przekonać się, czy cybersecurity jest dla niego. Jeśli przerobi chociaż część podanych darmowych materiałów i stwierdzi, że to nie jest jego bajka, stracił nie kilka tysięcy, lecz kilkadziesiąt złotych.

Z kursu tego skorzystają też osoby już zdecydowanie, ale nie wiedzące, jak zacząć. Pomocny będzie też dla tych, którzy potrzebują nie tylko wiedzy o tym, gdzie się uczyć, ale także jak się uczyć. „Jak zacząć naukę cybersecurity?” rozbraja mentalne ograniczenia, które sprawiają, że ciężko zabrać się za działanie.

Mi osobiście kurs ten spodobał się ze względu na zwięzłą formę oraz ważny dla mnie motywacyjny wątek. Mogę go więc z czystym sumieniem polecić. Może nie jestem jeszcze cyberekspertem, ale przynajmniej już nie migam się od nauki 😉

Kurs można znaleźć tutaj: Akademia Security Bez Tabu.

PS: Dziękuję Akademii SBT za nieodpłatne udostępnienie kursu. Pierwotnie nie zakładałam tworzenia recenzji, lecz kurs tak mi się spodobał, że postanowiłam napisać o nim kilka słów 😉

Udostępnij

O autorze

Wysoko wrażliwa web developer w mniej-wrażliwym świecie.